wtorek, 25 października 2011

Razowe drożdżowe racuchy z bananami

Ostatnimi czasy przeżywam przesyt placków. Zapewne przejdzie mi za jakiś czas, ale na ten moment nie mogę na nie patrzeć. Wyjątkiem są jednak racuchy.  Ich nie odmówię sobie nigdy.
Zawsze byłam zafascynowana drożdżami, ich działaniem. Jak to sprawia, że ciasto rośnie? I w przeciwieńśtwie do wieluu osób uwielbiam posmak drożdży w ciastach czy właśnie racuchach. Jeśli wy za nim nie przepadacie - zmniejszcie ilość.



RAZOWE RACUCHY DROŻDŻOWE Z BANANAMI /ok 15 cienkich placków/

  • 100 g mąki pszennej razowej
  • 20 g drożdży
  • 1/2 szklanki ciepłego mleka
  • 1 białko
  • 1 łyżka fruktozy
  • 1 banan

Drożdże rozpuścić w mleku, wymieszać z fruktozą i łyżką mąki, odstawić aż zaczyn podwoi objętość.
Wymieszać z mąką, przykryć suchą ścierką odstawić w ciepłe miejsce na 30 minut. Białko ubić na pianę, dodać do ciasta. Banana pokroić w plasterki, dodać do masy, wymieszać. Patelnię lekko naoliwić, smażyć do rumianego koloru (ja lubię cienkie, aby placki byly grube, a jednocześnie dosmażone, trzeba je smażyć na naprawdę małym ogniu). Podawać ciepłe z ulubionymi dodatkami.

źródło: Kaś

12 komentarzy:

  1. też lubię racuchy - najlepsze robi moja mama ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam smak drożdży. Świetnie wyglądają te racuchy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam drożdże, dlatego przepis z pewnością wykorzystam. Zwłaszcza, że w środku jest banan. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam dochodzę do wniosku, że placki mi się nigdy nie znudzą. :P
    P.s
    zrobiłam twój budyń! Boski! Już nigdy nie zjem paczkowanego ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy chyba jeszcze nie robiłam takich racuszków. Bardzo lubię smak drożdży i ilości za nic nie zmniejszę, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również jestem zafascynowana drożdżami w kuchni;),a takie racuszki chętnie bym zjadła;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam drożdże ,tylko one mnie nie bardzo .Z chęcią bym zjadła takiego bananowego racuszka

    OdpowiedzUsuń
  8. nie dość, że drożdżowe to jeszcze bananowe - podwójna pychota

    OdpowiedzUsuń
  9. W związku z większą ilością czasu rano (próbne matury) zrobiłam je na śniadanie i... ojej, za dużo tych drożdży! Następnym razem dam dwa razy mniej :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to najlepsza mobilizacja.