Nareszcie jest mój ukochany koperek.
A ponieważ rozszerzonej matematyki nie zdaję - dziś na obiad zupa jarzynowa.
Moja ulubiona - z dużą ilością warzyw, niezabielana, bez pietruszki, bez selera.
Idealna do powtarzania konstrukcji gramatycznych na jutrzejszy angielski.
ZUPA JARZYNOWA /4 porcje/
- 1,5 litra bulionu warzywno-drobiowego (lub tylko warzywnego)
- 1 nieduży kalafior
- 2 garści zielonego groszku (świeżego lub mrożonego)
- 4 garści fasolki szparagowej (świeżej lub mrożonej)
- 1/2 dużego pora lub 1 mały
- 3 marchewki
- 1 liść laurowy
- 2 ziarenka ziela angielskiego
- 3 ziarenka pieprzu
- sól, pieprz mielony
- 1-2 duże garści posiekanego, świeżego koperku
Bulion zagotować z ziarnami pieprzu, zielem i liściem laurowym. Marchewkę obrać, kalafiora podzielić na mniejsze różyczki. Fasolkę, pora i marchewkę pokroić na mniejsze kawałki. Wrzucić do bulionu, gotować na średnim ogniu koło 20 minut. Dodać koperek, doprawić do smaku solą i pieprzem, gotować jeszcze 2-3 minuty.
Można zabielić mieszając pół kubka zupy z 2 łyżkami śmietany i wlewając z powrotem do garnka.
------------------------------------------------
A już w sobotę...




