Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 sierpnia 2012

Nudna manna? W życiu! Nudne śniadanie? A skąd!

Ci którzy śledzą mojego bloga od początku wiedzą, że przez jakiś czas prowadziłam równolegle śniadaniowego. Z pewnych powodów (zdrowotnych) musiałam zawiesić jego działanie. Ostatecznie jednak w ogóle do niego nie wróciłam.
Nie oznacza to jednak, że moje śniadania to codziennie kanapki z szynką, bynajmniej. Codziennie urozmaicam je w inny sposób - tosty, owsianka, kasza, placki, jajecznica. Nie ma mowy o nudzie o rutynie. W końcu to najważniejszy posiłek dnia, nieprawdaż?

Budyniowa owsianka to już na blogach śniadaniowych niemal klasyk. A czemu nie kasza?
Jakość zdjęcia woła o pomoc, ale musicie mi jeszcze wybaczyć - aparat wraca w środę.



BUDYNIOWA KASZA MANNA /1 porcja/
  • 2 łyżki kaszy manny
  • 1,5 łyżki budyniu (u mnie waniliowy)
  • 200 ml mleka* (może być sojowe)
  • cukier, miód, słodzik (jeśli używacie niesłodzonego budyniu)
*moja wersja była na bardzo gęsto, bo tak lubię. Jeśli nie lubicie kiedy w kaszę można wbić łyżkę i stoi, to radzę użyć 250-300 ml mleka.

2/3 mleka podgrzać w małym garnku. W międzyczasie w pozostałym mleku rozetrzeć dokładnie budyń, tak aby nie było grudek. Do mleka dodać cukier, kaszę i cały czas mieszając zagotować. Dolać budyniową mieszankę i wciąż mieszając doprowadzić do zgęstnienia.

środa, 22 lutego 2012

100! Kasza jaglana z jagodami.

Kiedy zrobiło się 100 postów? Sama nie zauważyłam. Zupełnie przypadkiem spojrzałam wczoraj na licznik bloggera i zobaczyłam liczbę 99.
Powinien być zapewne jakiś tort. Ale nie będzie.



Będzie równie pyszna kasza jaglana na mleku z jagodami, którą oczarowała mnie ostatnio koleżanka.
Doskonała będzie również z innymi owocami i przyprawami.



WANILIOWA KASZA JAGLANA Z JAGODAMI /1 porcja/

  • 50g kaszy jaglanej
  • 1 szklanka mleka (może być sojowe)
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1-2 garście jagód/borówek (mrożone trzeba wcześniej rozmrozić)
Mleko zagotować z cukrem. Dodać kaszę, gotować do miękkości (powinna wciągnąć całe mleko), ewentualnie dolewając mleka. Wymieszać z jagodami.



piątek, 3 lutego 2012

Zimno! Pudding ryżowy z wanilią.

Koc, książka do historii, szklanka ciepłego ryżu.
Za zimno, żeby chodzić do szkoły.
Za zimno, żeby wyjść z domu.
Za zimno, żeby wyjść z łóżka.



Nie, nie pomyliłam się w tytule - nie chodzi mi o ryż na mleku. Ten pudding to praktycznie zupełnie rozgotowany ryż, lekko ciągnący, trochę lepki, ale przede wszystkim - pyszny. Kolejny przepis mojej babci, która odkrywa prawdziwą wanilię, po latach używania cukru wanilinowego.
Przygotowanie wymaga nieco zaangażowania, więc jeśli macie wolny poranek/popołudnie oraz ochotę pogrzać się przy kuchence - nie zwlekajcie.



PUDDING RYŻOWY /1 porcja/

  • 1/4 szklanki ryżu do risotto (np. arborio)
  • 1,5 szklanki mleka
  • 1 łyżka cukru (lub więcej - do smaku)
  • nasionka z 1/2 laski wanilii (można użyć cukru z prawdziwą wanilią, lub cukru wanilinowego/aromatu, jednak smak będzie nieco inny)
Wszystkie składniki umieścić w małym garnku, na średnim ogniu doprowadzić do delikatnego wrzenia. Zmniejszyć jeszcze trochę ogień i gotować często mieszając (tworzą się kożuchy), aż ryż będzie bardzo miękki i papkowaty i praktycznie całe mleko (ok. 30 minut). 
Podawać ciepły.



wtorek, 15 listopada 2011

Manno - owsianka - rozwiązanie doskonałe.

Często mam dylemat czy zjeść owsiankę, czy kaszę manną - obydwie uwielbiam. Manno-owsianka jet idealnym rozwiązaniem dla takich jak ja :) Można wzbogacać ją dowolnymi dodatkami - banan, płatki migdałów, wiorki kokosowe, kakao, itp. Ja podaję przepis podstawowy, resztę pozostawiam waszemu smakowi.


MANNO-OWSIANKA /1 porcja/


  • 40 g kaszy manny
  • 20 g płatków owsianych
  • 1 łyżka dowolnych otrębów
  • 300 ml mleka (dałam waniliowe sojowe)
  • cukier/słodzik
Mleko z cukrem postawić na średnim ogniu. Kiedy lekko się podgrzeje (nie zagotuje! - z kaszy mogą porobić się grudki, jeśli mleko będzie zbyt gorące) dodać kaszę wymieszaną z płatkami i mieszać aż do osiągnięcia gęstej konsystencji. Doskonałe zarówno na ciepło jak i zimno.

źródło: owsiana kraina

poniedziałek, 24 października 2011

Budyń waniliowy. Nareszcie!

Dokonałam wczoraj przerażającego odkrycia - na Budyniu Waniliowym nie ma... budyniu waniliowego!
Skandal, bez dwóch zdań. Tak więc nadrabiam tak szybko ja mogę.

Z budyniem jest tak, że kiedy raz spróbuje się domowego, to później "torebkowy" ciężko przechodzi przez gardło. Można również tworzyć własne smaki, regulować słodkość, lub zrobić tylko jedną porcję, a nie od razu 5.
Budyń wykonuję wg przepisu babci, zamieniając jednak cukier wanilinowy, na prawdziwą wanilię (dawniej praktycznie niedostępną). Uwielbiam te czarne kropeczki :) Zmieniłam również proporcje, aby otrzymać 1 porcję, nie 15 dla całej wielkiej rodziny ;)



BUDYŃ WANILIOWY /1 porcja/


  • 1 szklanka mleka
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1,5 łyżki cukru
  • miąższ z 1/2 laski wanilii


Pół szklanki mleka zagotować w garnku z cukrem i wanilią. Resztę mleka dokładnie rozetrzeć z mąką i żółtkiem. Dodać do gotującego się mleka, cały czas mieszając, do zgęstnienia. Przelać do miseczek lub pucharków, podawać ciepły, lub zimny.

wtorek, 11 października 2011

Truskawkowa kasza manna. Na gęsto.

Napoczęliście już swoje zamrażarkowe owocowe zapasy? Ja rozpoczęłam sezon wczoraj fundując sobie na kolację taką kaszkę. Przygotowanie dziecinnie proste, a smak obłędny... i taki letni :) W sam raz na ciemne chmury za oknem.



TRUSKAWKOWA KASZA MANNA  /1 duża porcja lub 2 małe/


  • 130 g truskawek (mrożonych, lub świeżych)
  • 1,5 szklanki mleka
  • 4,5 - 5 łyżek kaszy mannej
  • 1 łyżeczka cukru/fruktozy (można nawet pominąć, truskawki są słodkie)


Truskawki zmiksować blenderem. Szklankę mleka podgrzać w garnuszku z truskawkowym musem i cukrem. W pozostałej 1/2 szklanki mleka rozprowadzić kaszę. Dodać do gotującego się mleka, cały czas mieszając, aby nie powstały grudki. Podawać na ciepło lub zimno

środa, 5 października 2011

Budyń dyniowy

Od poniedziałku siedzę w domu z antybiotykiem. Nudzę się niebotycznie, ale są tego i dobre skutki - uczę się do matury, czytam lektury no i wreszcie zebrałam się w sobie i wzięłam się za dynię. Chwilowo pokrojone na kawałki 7 kilogramowe monstrum zajmuje całą lodówkę. Spodziewajcie się więc wielu dyniowych przepisów w najbliższym czasie ;) Zaczynamy od budyniu. Nie udało mi się niestety uchwycić dobrze jego koloru i bardziej przypomina waniliowy :/. Wiem też, że  następnym razem dodam więcej dyni, aby był jeszcze bardziej pomarańczowy. Podaję przepis wg którego robiłam, a w nawiasie moje poprawki i sugestie.



BUDYŃ DYNIOWY (2-3 porcje)

- 350 ml + 100 ml mleka (użyłam sojowego)
- 170 g miąższu dyni (następnym razem dodam 220 g)
- 1 łyżeczka cukru wanilinowego
- 1,5 łyżki fruktozy
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej (płaskie!)

Dynię obrać, pokroić w kostkę. Zalać 350 ml mleka, dodać cukier wanilinowy i fruktozę, gotować na średnim ogniu ok. 20 min, aż dynia zmięknie. Zmiksować zawartość garnka i postawić ponownie na gazie. W 100 ml mleka dokładnie rozetrzeć mąkę ziemniaczaną i wlać do masy dyniowej, cały czas mieszając, aby nie powstały grudki. Przelać do pucharków/miseczek i udekorować owocami. Podawać na ciepło lub zimno.

źródło:czary gary

niedziela, 25 września 2011

Pieczone jabłka z twarożkiem, cynamonem i miodem. Czyli witamy jesień.

Słońce. Dom zawalony kasztanami. Cała kurtka w liściach. Ślad po mojej osobie w stercie liści na kopcu Kościuszki (chociaż to już było wbrew mojej woli i protestom ;)). Zapach cynamonu pozostały w domu od śniadania. I wielki uśmiech na twarzy. Jednak jesień może być przyjemna.

Nie lubię pieczonych owoców. Wolę je świeże, twarde i chrupiące, lub soczyste. I zimne. Wyjątek stanowią te w wypiekach i jabłka. Ale te też tylko raz na jakiś czas. Przedstawiam najlepszą, przepyszną, szybką i zdrową przekąskę na jesienne dni..



JABŁKA PIECZONE Z TWAROŻKIEM, CYNAMONEM I MIODEM

-1 jabłko
-2 łyżki twarożku (ew. posłodzony - ja pominęłam, bo jabłka były słodkie)
-1/2 - 1 lyżeczki miodu
-duża szczypta cynamonu
-ewentualnie orzechy/rodzynki (dziś nie dałam)

Jabłka umyć, przekroić na połówki, wydrążyć środek z pestkami. W powstałe wgłębienia nałożyć po łyżce twarożku, dodać orzechy/rodzynki. Posypać jabłka cynamonem i polać miodem. Piec w 180 stopniach 15-25 minut w zależności od wielkości jabłek (ja duże jabłko piekłam 20 minut, bo lubię kiedy jest z zewnątrz miękkie, a w śordku jeszcze twardawe :)))
Podawać ciepłe.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Gdy brak czasu - miniserniczki

Mieli przyjść do mnie znajomi i dostałam zamówienie na sernik. Jednak, jak to ja, przypomniałam sobie o tym jakieś dwie godziny przed ich przyjściem. Nie było czasu na zagniatanie ciasta na spód, godzinne pieczenie i kilka godzin chłodzenia. Po błyskawicznym przeglądzie internetu i połączeniu miliona przepisów powstały te błyskawiczne serniczki z truskawkami. Kiedy wyciągałam drugą partię z piekarnika, pierwsza była już gotowa do zjedzenia :)



MINISERNICZKI Z TRUSKAWKAMI (20 sztuk)

1 kg mielonego twarogu (używam półtłustego President)
2 łyżki mąki
2 jajka (dałam same białka, bo lubię białe serniki)
1 szklanka cukru
50 g herbatników lub ciastek owsianych
odrobina aromatu waniliowego
10 truskawek, przekrojonych na połówki (mogą być jakiekolwiek drobne owoce)



Rozgrzać piekarnik do 170 stopni.
Formę do muffinów wyłożyć papilotkami. Ciastka pokruszyć i wyłożyć równomiernie na dno papilotek. Pozostałe składniki (oprócz truskawek) zmiksować i przełożyć na ciasteczkowy spód. W każdy serniczek wcisnąć połówkę truskawki. Piec ok. 35 minut.
Schłodzić conajmniej pół godziny.




piątek, 26 sierpnia 2011

Mleczny ryż zapiekany z jabłkami, cynamonem i orzechami laskowymi.

Przez tydzień jadłam na śniadanie tosty. Z szynką i serem. Na obiad jadłam tosty. Z szynką, serem i pomidorem. A na kolację tosty. Z serem. Fundusze licealistów i jeden palnik niespecjalnie urozmaicały nasz jadłospis. Po trzecim dniu zaczęło śnić mi się jedzenie. I wyśniłam sobie mleczny ryż. Pozostawał on wciąż w moich myślach, nie dając szansy o sobie zapomnieć. Tak więc na pierwsze domowe śniadanie zafundowałam sobie mleczny ryż z jabłkami (choć moja ręka instynktownie ruszyła w stronę tostera :P).
To danie może funkcjonować jako śniadanie, obiad, kolacja, podwieczorek... Absolutnie uniwersalne i doskonałe na każdą porę dnia.

Przepis ląduje w aż 3 akcjach: sezon na jabłka, owocowe szaleństwo i ekspresowo w kuchni.



MLECZNY RYŻ ZAPIEKANY Z JABŁKAMI, CYNAMONEM I ORZECHAMI LASKOWYMI (1 porcja)

50 g ryżu (u mnie brązowy)
1 średnie jabłko
1 łyżeczka cynamonu
200 ml wody
200 ml mleka (u mnie sojowe)
2 łyżeczki brązowego cukru
garść posiekanych orzechów laskowych

Ryż ugotować w wodzie i mleku według instrukcji na opakowaniu (można zrobić to dzień wcześniej), dokładnie odcedzić.
Jabłko zetrzeć na tarce o grubych oczkach, połączyć z orzechami, cukrem i cynamonem.
Wymieszać na patelni ryż z jabłkami, podlewając odrobinę wodą (2-3 łyzki) i dusić na małym ogniu przez ok. 3 minuty. Podawać ciepłe.

źródło przepisu: dessicated coconut

niedziela, 14 sierpnia 2011

Maliny zapiekane z płatkami owsianymi.

Rok temu obsesyjnie liczyłam kalorie. Wpadałam w histerię wchodząc na wagę i widząc 100 g więcej. Jadłam tylko jogurt 0% i marchewkę. Ważyłam 50 kg po zrzuceniu 12. Miałam figurę modelki. I byłam cholernie nieszczęśliwa.
Dziś ważę 5 kg więcej. Nie mam już figury modelki. Mam figurę KOBIETY. I jestem z niej dumna. Nie obraziłabym się gdybym mogła oddać komuś 1 kg, ale nie wyznacza to sensu mojego życia. O utrzymanie sylwetki dbam ćwicząc i tańcząc, co przy okazji daje mi wiele radości. Jestem zadowolona ze swojego wyglądu, choć wiele osób nie uznałoby go za idealny. Po ulicy chodzę pewna siebie, bez kompleksów z powodu małego wałeczka na brzuchu. A jedne z najmilszych słów jakie w życiu uslyszałam, to kiedy pisząc wczoraj do mojego chłopaka, że po Zwierzyńcu przytyłam 2 kg, otrzymałam odpowiedź "będę miał więcej ciała do kochania :)". 

Trochę straszne jest to, że musiałam schudnąć, żeby dopiero zrozumieć, że to nie jest w życiu najważniejsze. Że można być piękną z każdą sylwetką. Że wbrew temu co wmawiają nam w telewizji, szkole, gazetach, uroda to nie tylko sylwetka. Na piękno składa się wiele elementów, a figura to tylko jeden z nich. I wcale nie najważniejszy. 

Dietę skończyłam jakiś czas temu. Teraz staram się jeść zdrowo, pilnuję się, ale ma być przede wszystkim smacznie. Odkrywam, kuchnię na nowo, odnajduję swoje ukochane smaki, cieszę się nimi bez przysłowiowych "wyrzutów sumienia". I uwielbiam swoje pyzate policzki, które niejedną dziewczynę wprowadziłyby w stan ciężkiej depresji.

No koniec, tego uzewnętrzniania się, czas przejść do tego co jest istotą tego bloga. JEDZENIA innymi słowy :]

Ten deser to nieco zdrowsza wersja popularnego crumble. Owoce zamiast pod kruszonką, znajdują się pod słodką, chrupiącą skorupką z płatków owsianych i migdałowych. Użyłam malin, jednak nadadzą się jakiekolwiek inne owoce.




MALINY ZAPIEKANE POD PŁATKAMI OWSIANYMI (składniki na 2 porcje)

-2 garście umytych malin (lub innych owoców)
-2 łyżeczki cukru trzcinowego
-1 łyżeczka miodu
-45 g płatków owsianych
-1 łyżeczka miękkiego masła
-1 łyżka płatków migdałowych

Maliny wymieszać z 1 łyżeczką cukru trzcinowego, wyłożyc na dno ramekinów (większe owoce np. brzoskwinie należy pokroić w kostkę).
Płatki owsiane wymieszać z masłem, miodem i resztą cukru, dodać płatki migdałów. Masę wyłożyć równomiernie na owocach.
Piec w 190 stopniach 15-20 minut (do zrumienienia się płatków). Podawać ciepłe.