Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 grudnia 2013

Moje zwierzę nie ma gustu. Makaron z cukinią i kurczakiem.

Kiedy pierwszy raz przeczytałam, że mojemu uszatemu muszę dawać dużo warzyw, ucieszyłam się jak głupia. Bo jestem z tych, co to zawsze zalega im w lodówce kawałek pomidora, pół pietruszki, czy gałązka koperku. Z jednej strony będę przeprowadzać utylizację, z drugiej - dawać szczęście mojemu zwierzęciu.

Ale okazało sie, że tak fajie nie jest.
Bo uszaty ma totalnie inny jedzieniowy gust niż ja. Pomidora, papryki nie lubi. Cukinii nawet nie powąchał.
A ponieważ plan obejmował nafaszerowanie połówy cukinii, a drugą nakarmienie królika trzeba było te plany zmodyfikować.
Bo uszaty gustu nie ma.




MAKARON Z KURCZAKIEM I CUKINIĄ W SOSIE POMIDOROWYM /2 porcje/
  • 1 duża pierś z kurczaka
  • 1 cukinia
  • 1 cebula
  • pół kartonika przecieru pomidorowego
  • przyprawy: pieprz, sól, czosnek granulowany, słodka papryka, zioła prowansalskie, przyprawa do kurczka
  • makaron
Na łyżce oliwy podsmażamy posiekaną cebulę. Dodajemy pokrojone w kostkę mięso obsypane przyprawą do kurczaka i solą. Smażymy, aż mięso będzie gotowe. Dodajemy pokrojoną w kostkę cukinię i smażymy 2-3 minuty. Zalewamy przecierem, dusimy ok. 5 minut, doprawiamy do smaku.
Dodajemy ugotowany makaron, mieszamy.

wtorek, 22 maja 2012

A dziś kuchnia serwuje...

Witam prawie pomaturalnie. Przede mną już tylko jutrzejszy ustny polski, choć jeszcze nie zaczęłam się uczyć. No cóż. Nie ma rzeczy niemożliwych, jak to mówią.
Teraz czekam już tylko na godzinę 13.20 jutro, kiedy wyjdę z sali z informacją, że zdałam (bądźmy szczerzy - żeby nie zdać, trzeba by się chyba w ogóle nie odezwać), wrócę do domu, zrzucę szpilki i pończochy i będę mogła rozpocząć pakowanie.
5 dni w górach, z dużą grupą przyjaciół, ledwo mieszcząc się w domku.
Pierwsze od długiego czasu 5 dni bez książek, stresu, niewyspania i nieodłącznego red bulla.
5 dni zupełnego relaksu w słońcu na werandzie z piwem w jednej ręce i papierosem w drugiej.
5 dni wyjętych z życia. W pozytywnym z tego stwierdzenia znaczeniu.
5 dni rozpoczynających ponad 4-miesięczne wakacje.

Dziś w ramach "robię wszystko tylko nie uczę się prezentacji" opalam się na balkonie, sprzątam, gotuję. Miały być ponownie placki z pieczarek, jednak mój wzrok padł na lekko zapomnianą cukinię.
A gdyby tak...



PLACKI Z CUKINII I PIECZAREK /1 duża lub 2 mniejsze porcje/

  • 1/2 sporej cukinii lub 1 mała
  • 4 pieczarki
  • 1/2 cebuli
  • 1-2 łyżki mąki (u mnie orkiszowa)
  • 1 jajko
  • sól, pieprz, czosnek granulowany
Pieczarki i cukinię umyć, zetrzeć na dużych oczkach tarki. Posolić, odstawić do odcieknięcia. Odcedzić (można na sitku, można po prostu wycisnąć rękami), dodać jajko, mąkę, posiekaną w kostkę cebulę i przyprawy. Dokładnie wymieszać.
Na patelni rozgrzać lyżkę oleju, nakładać łyżką niewielkie placki. Smażyć na rumiano z obu stron.
Świetnie smakują z jogurtem naturalnym.


A w maturalnym szaleństwie zupelnie przeoczyłam zaproszenia do zabawy od Maugustyny i Sandy. Nie taguję już nikogo, ponieważ wszyscy zapewne udział w zabawie już wzięli, jedynie odpowiadam na zadane mi pytania.

Pytania Maugustyny:
1. Śniadanie, obiad czy kolacja?
Śniadanie
2. W spodniach czy w sukience?
Wyglądać - w sukience, żyć - w spodniach ;)3. Kino czy teatr?
Teatr
4. Morze czy góry?
Morze
5. Rower czy narty?
Rower
6. Horror czy komedia?
Komedia
7. Makaron czy ryż?
Makaron
8. Fast food czy zdrowa żywność?
Zdrowa żywność
9. Telewizja czy książka?
Książka
10.Gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień, pewnie byłabym ....?
Jimmy'm Page'em, lub inną legendarną gwiazdą rocka :D


Pytania Sandy:
~ Kot czy pies?
Kot
~ Czy oglądałaś/oglądasz programy typu DisneyChannel/Nickelodeon?
Odkąd mam kablówkę, czyli od roku oglądam czasem Cartoon Network
~ Masz ulubioną kuchnię? (np. włoska, azjatycka, arabska)
Lubię różne kuchnie, jednak najbardziej skłaniam się do włoskiej i meksykańskiej
~ Kiedy upiekłaś swoje pierwsze ciasto? 
W wieku 9 lat.
~ Sernik czy drożdżowe?
Sernik zawsze i wszędzie.
~ Sukienka/spódniczka czy dres?
Sukienka.
~ Czego najbardziej nie lubisz w swoim ciele?
Cellulitu. (ale nie wstydzę się mówić o tym i i dlatego przyznaję się do niego, bo drażni mnie robienie z tego tematu tabu i czegoś co kompromituje kobietę bardziej niż prostytucja)
~ Czy uważasz, że odżywiasz się zdrowo?
Co drugi dzień ;)
~ Masz takie produkty, które zawsze znajdują się w Twojej lodówce?
Mleko, jogurt, serek topiony, mąka, płatki owsiane, chrupkie pieczywo.
~ Czy masz przyjaciółkę/przyjaciela od serca?
Nie. Ale mam grupę naprawdę świetnych kumpli.
~ Jak postrzegasz Euro 2012? Zamierzasz wziąć jakoś w tym udział?
Planuję pracować w restauracji i naciągać obcokrajowców na napiwki ;)
No i korzystać z promocji na piwo, których zapewne będzie w tym okresie mnóstwo.
A poza tym mnie nie rusza - i tak będę oglądać w telewizji nie na stadionie. I tylko mecze polskiej reprezentacji oraz półfinały i finały.

środa, 1 lutego 2012

Zielono mi! Zupa z groszku i cukinii.

Czekam na wiosnę. Staram się oszukiwać samą siebie i wprowadzać jej jak najwięcej we wszystkie dziedziny swojego życia. Nie ma co ukrywać - w kuchni jest to najprostsze. Kanapki ze szczypiorkiem, sałatka z ogórków, czy właśnie tak zielona zupa.
Zapraszam wszystkich, aby zaprosili trochę wiosny do swojej kuchni i choć na chwilę spróbowali zapomnieć o mrozie, przeziębieniu i zepsutym kaloryferze.



ZUPA Z GROSZKU I CUKINII
  • 500 ml bulionu warzywnego/drobiowego
  • 1 średnia cukinia
  • 3 garście mrożonego groszku
  • 1 cebula
  • 2 wyciśnięte ząbki czosnku
  • makaron (u mnie pełnoziarniste penne, bo innego nie miałam, lepszy będzie drobniejszy, np. orzo)
  • sól, pieprz, sok z cytryny, suszona lub świeża bazylia, zioła prowansalskie
Cebulę posiekać, podsmażyć z czosnkiem na maśle. Dodać bulion, zagotować. Zetrzeć cukinię na tarce o grubych oczkach, dodać do zupy, gotować ok. 5 minut. Dodać groszek, gotować kolejne 5 minut. Doprawić do smaku solą, pieprzem, sokiem z cytryny, bazylią i ziołami. 
Podawać z ugotowanym makaronem.
inspiracja: aga-aa

środa, 21 września 2011

Omlet z kaszą i cukinią czyli obiad na szybko.

Codziennie po szkole wchodzę do domu zmęczona i głodna. Najchętniej zjadłabym wszystko co w zasięgu mojego, a najlepiej słodkie. Zwłaszcza, że na obiad mam 45 minut, bo za chwilę wybywam na balet, zajęcia wokalne, kółko z historii. W takich sytuacjach ten omlet sprawdza się doskonale.Szybko się go robi, syci na długo. Jeśli wiemy, że będziemy mieć mało czasu, można ugotować kaszę dzień wcześniej.



OMLET Z KASZĄ GRYCZANĄ I CUKINIĄ (1 porcja, patelnia 20 cm)

2 łyżki kaszy gryczanej
2 jajka
1/3 średniej cukinii
1 łyżeczka oliwy
sól, pieprz, zioła prowansalskie, oregano

Kaszę gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie.
Na oliwie podsmażamy pokrojoną w kostkę cukinię. Dodajemy kaszę i zalewamy jajkami rozmieszanymi z przyprawami. Smażymy na malutkim ogniu, pod przykryciem, aż wierzch omletu będzie ścięty.
Delikatnie zsuwamy omlet z patelni na talerz.


niedziela, 28 sierpnia 2011

Smak lata. Leczo.

Leczo to strasznie niewdzięczna potrawa. Bardzo często nie zachęca wizualnie, chociaż smak wynagradza wszystko.
Leczo polubiłam dopiero kiedy zrobiłam je sama. Z dzieciństwa kojarzę z niego tylko znienawidzone przeze mnie parówki, które mama namiętnie dodawała. Jednak kiedy stworzyłam swoją własną wersję - bez parówek, z cukinią, pieczarkami i na ostro - stało się moim głównym letnim posiłkiem. Na ciepło i na zimno, samo lub z kuskusem czy chlebem - nieważne. Zawsze tak samo szybkie w przygotowaniu i tak samo smaczne.



LECZO (ok. 4 porcje)

3 kolorowe papryki
1 nieduża cukinia
1 duża cebula
7-8 sporych pieczarek
4 pomidory (mogą być też pomidory z puszki)
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
przyprawy (wg uznania): sól, pieprz, ostra i łagodna papryka, pieprz ziołowy, zioła prowansalskie, oregano, bazylia



Cebulę posiekać (niezbyt drobno), pieczarki pokroić w plasterki, czosnek przecisnąć przez praskę lub drobno posiekać. Podsmażyć w garnku na oliwie. Kiedy pieczarki lekko zbrązowieją, dodać pokrojoną w kostkę, oczyszczoną z ziaren paprykę oraz plasterki cukinii (jeśli są duże, przekroić na połówki lub ćwiartki). Dodać sól i pieprz, dusić pod przykryciem, aż warzywa zmiękną. Wrzucić pokrojone pomidory, przyprawy i gotować aż pomidory rozmiękną, mieszając od czasu do czasu.
Jeśli wolimy bardziej "zwartą" konsystencję, odlać trochę wody.
Podawać na ciepło lub zimno, najlepiej z chlebem, lub jako samodzielne danie.

Takie leczo można zawekować i przechowywać.
Danie jest zgodne z fazą II (PW) diety Dukana.






środa, 17 sierpnia 2011

Pikantny krem z cukinii z ziołami

Wreszcie dorobiłam się blendera :) Jest tyle potraw, których nie mogłam nigdy zrobić, z powodu jego braku... o ile z zupami jeszcze jakoś się udawalo przy pomocy miksera, to domowe masło orzechowe było dla mnie nieosiągalne.
Krem to mój ulubiony rodzaj zupy. Nie lubię pływających w zupie warzyw. Oprócz tego taka zupa, zawierająca w sobie prawie same warzywa, starcza mi spokojnie za cały obiad.
Na pierwszy rzut poszedł ziołowy krem z cukinii. Z moją pasją doprawiania wyszedł dość pikantny, jednak dla mnie i mojej rodziny, przyzwyczajonej do ostrych smaków - w sam raz. Jeśli jednak nie przepadacie za ostrym jedzeniem, radzę zrezygnować z pieprzu kajeńskiego.
Przepis podstawowy pochodzi z gazetki "Przyślij przepis". Dodaję do Trzeciego Letniego Festiwalu Zupy i Cukiniowej Akcji.



PIKANTNY KREM Z CUKINII Z ZIOŁAMI (3 - 4 porcje)

600 g cukinii (u mnie jedna bardzo duża)
750 ml bulionu
3 ząbki czosnku
2 cebule

2 łyżki ziół prowansalskich
1 łyżka majeranku
1 łyżka oregano
1 łyżka tymianku
1/3 łyżeczki pieprzu kajeńsiego
sól, pieprz

Do podania:
jogurt naturalny
groszek ptysiowy lub grzanki (2 pokrojone kromki chleba zrumienione na patelni)





Cebulę i czosnek drobno posiekać. Zeszklić w garnku na oliwie. Cukinię umyć, pokroić w kostkę, wrzucić do garnka, dodać przyprawy i smażyć ok. 10 minut aż zmięknie. Wlać bulion, gotować kolejne 10 minut.
Zmiksować blenderem, doprawić do smaku.
Podawać z jogurtem naturalnym i grzankami lub groszkiem ptysiowym.

niedziela, 7 sierpnia 2011

Placki cukiniowe inaczej. Na chrupko.

W tym roku pierwszy raz jadłam cukinię, u mnie w domu to warzywo nigdy się nie pojawiało. Mama nie lubi, a tata nie zdawał sobie sprawy z jej istnienia, bo w jego rodzinnym kraju jej nie ma. Absolutnie się w niej zakochałam. Nawet w tym, że sama w sobie jest dość mdła, bo to otwiera szerokie pole do popisu dla farszów, przypraw, dodatków.
Dzisiaj cukiniowe placki, ale nie takie zupełnie tradycyjne. Sezam, siemię i quinoa nadają im wspaniałej chrupkości. Są doskonałe zarówno na ciepło jak i na zimno (dzisiaj właśnie zjadam je na zimny obiad - idealny na upały).
Przepis ląduje w cukiniowej akcji.

A ja zostawiam was na tydzień. Jutro rano ostatni post na śniadaniu do łóżka i wracam w niedzielę rano.
6 godzin PKSem, 6 dni Letniej Akademii Filmowej w Zwierzyńcu, nocne zwiedzanie Zamościa w oczekiwaniu na pociąg i powrót do Krakowa.
Do zobaczenia!

CHRUPIĄCE PLACKI Z CUKINII

- 2 średnie cukinie (ok. 700 g)
- 2 jajka
- 1/2 szklanki quinoa (suchego)
- 1 średnia cebula drobno posiekana (można zetrzeć na tarce)
- 3 łyżki mąki pełnoziarnistej
- 1 łyżka otrębów
- 2 łyżki sezamu
- 1,5 łyżki prażonego siemienia lnianego
- 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
- przyprawy: pieprz, sól, ostra papryka, majeranek, kminek

Ugotować quinoa według przepisu na opakowaniu, ostudzić.
Cukinię zetrzeć na tarce, dodać resztę składnikow, wymieszać.
Smażyć na oliwie, odsączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku (nie polecam smażenia bez tluszczu nawet na teflonie - warstwa oliwy nie musi być głęboka).

Ja zjadłam same, mamie smakowaly z kwaśną śmietaną.



źródło przepisu:moja massala