niedziela, 4 września 2011

Na orzeźwienie. Bananowo-jagodowe smoothie.

Po powrocie z całonocnego grilla, pełnego różnych przysmaków nie miałam ochoty na nic konkretnego do jedzenia. Bardziej na jakiś orzeźwiający napój. Jednak kiedy wyciągałam sok z lodówki, mama krzyknęła z drugiego pokoju "zrób coś z tym bananem, co leży na stole, bo jutro już nie będzie się do niczego nadawał". Chwila namysłu. Są borówki? Są. Eureka!
Dopiero niedawno odkryłam smoothie. Do tamtego czasu, pijałam jedynie koktajle na bazie maślanki, kefiru, lub mleka, nie miałam do czynienia z wersją stricte owocową.

W tym smoothie zdecydowanie wolę borówki amerykańskie niż nasze rodzime jagody. Ich skórka nigdy nie miksuje się dokładnie, dzięki czemu w koktajlu zostają ciemne kropki, które, sama nie wiem czemu, strasznie mi się w nim podobają ;) W lecie bardzo często zastępuje mi jakiś posiłek, kiedy zjedzenie czegoś ciepłego wydaje się najgorszą karą.



BANANOWO-JAGODOWE SMOOTHIE

1 banan
3 garście jagód/borówek amerykańskich
1/2 łyżeczki siemienia lnianego
1/4 - 1/2 szklanki wody
ew. cukier do smaku (nie dodaję, owoce są dla mnie wystarczająco słodkie).

Wszystko zmiksować. Gotowe :)

4 komentarze:

  1. Proste i pyszne! Uwielbiam koktajle z bananem, czy to z mlekiem czy bez, bo są słodkie i nie trzeba dawać cukru, co jednak ma znaczenie ;)
    Ten jest śliczny z tymi kropeczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. na takie gorące dni jak ten, jak zalazł :) kocham jagody, borówki pod każdą postacią.

    OdpowiedzUsuń
  3. pychotka! faktycznie te kropeczki dodają mu uroku

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze to najlepsza mobilizacja.