Złość. I bezradność. Nie sądziłam nigdy, że zdrowie uniemożliwi mi zdrowe żywienie. Paradoks, prawda? Ale na ten temat więcej na śniadaniu do łóżka.
Z makaronem jest u mnie tak, że jedna paczka może leżeć nietknięta nawet pół roku. Kiedy jednak w końcu zostaje otwarta, wszelkiego rodzaju pasty goszczą u mnie codziennie. Potem kupuję kolejną paczkę, która również czeka pół roku na swoje wykorzystanie.
Mama dostała od znajomej wielki bukiet czosnku. Sama używa go jedynie do kotletów, wie jednak, że ja bez czosnku żyć nie mogę, więc od razu rzuciła: "masz, zużyj". Akurat pod rękę nawinął mi się przepis punktransistor i... makaron zalegający od lipca wreszcie doczekał się wykorzystania :)
Polecam dla wszystkich - jak ja - czosnkożerców. Zwłaszcza teraz, kiedy trzeba zwiększać odporność. Chociaż polecam raczej wtedy kiedy nie zamierzamy wychodzić po południu do ludzi, a już na pewno nie przed randką ;)
SPAGHETTI W SOSIE CZOSNKOWO-SEROWYM /1 porcja/
50 g makaronu spaghetti (u mnie pełnoziarniste)
1/2 cebuli
4-5 ząbków czosnku
po 1/2 łyżeczki ziół prowansalskich i suszonej bazylii
50 g kremowego serka topionego (u mnie ementaler)
sól, pieprz
Makaron ugotować wg przepisu na opakowaniu (ja dodaję trochę oleju/oliwy - wtedy nigdy się nie skleja), odcedzić. Na patelni zeszklić na odrobinie oliwy posiekaną drobno cebulę. Dodać wyciśnięty czosnek, zioła i odrobinę wody, poddusić chwilę. Dodać serek topiony, pokrojony w małe kawałki i mieszając zaczekać aż się rozpuści. Dodać soli i pieprzu do smaku. Polać makaron.
środa, 28 września 2011
poniedziałek, 26 września 2011
Kruche razowe ciasto z bananami i budyniem.
Po nocach śni mi się Staff. W każdym zaułku widzę Przybosia. Odwracam się, aby sprawdzić, czy nie podąża za mną namiestnik Królestwa Polskiego. Stanowczo za dużo i niepotrzebnie tak dużo się uczę. Nie wyrabiam na zakrętach kolokwialnie mówiąc. Rada na to jedna - cukier i banany.
KRUCHE RAZOWE CIASTO Z BANANAMI I BUDYNIEM
300 g mąki pszennej pełnoziarnistej (lub białej - wtedy ciasto będzie łatwo się zagniatać w przeciwieństwie do mąki razowej)
90 g zimnego masła
100 g cukru (użyłam 80 g fruktozy z błonnikiem)
1 jajko
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 budyń śmietankowy (lub inny) na 0,5 l mleka
400 ml mleka
2 banany
Z mąki, proszku, cukru, masła i jajka zagnieść ciasto. Zawinąć w folię spożywczą, schłodzić 20-30 minut.
Tortownicę 23 cm wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. 2/3 ciasta wgnieść w dno tortownicy i do 1/3 wysokości boków.
Ugotować budyń według przepisu na opakowaniu, wykorzystując 400 ml mleka, lekko wystudzić, wyłożyć na ciasto. Na budyniu ułożyć pokrojone w plasterki banany, pokruszyć na wierzch odłożoną 1/3 ciasta.
Piec 40 minut w 180 stopniach.
inspiracja:oliwkawczekoladzie
KRUCHE RAZOWE CIASTO Z BANANAMI I BUDYNIEM
300 g mąki pszennej pełnoziarnistej (lub białej - wtedy ciasto będzie łatwo się zagniatać w przeciwieństwie do mąki razowej)
90 g zimnego masła
100 g cukru (użyłam 80 g fruktozy z błonnikiem)
1 jajko
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 budyń śmietankowy (lub inny) na 0,5 l mleka
400 ml mleka
2 banany
Z mąki, proszku, cukru, masła i jajka zagnieść ciasto. Zawinąć w folię spożywczą, schłodzić 20-30 minut.
Tortownicę 23 cm wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. 2/3 ciasta wgnieść w dno tortownicy i do 1/3 wysokości boków.
Ugotować budyń według przepisu na opakowaniu, wykorzystując 400 ml mleka, lekko wystudzić, wyłożyć na ciasto. Na budyniu ułożyć pokrojone w plasterki banany, pokruszyć na wierzch odłożoną 1/3 ciasta.
Piec 40 minut w 180 stopniach.
inspiracja:oliwkawczekoladzie
niedziela, 25 września 2011
Pieczone jabłka z twarożkiem, cynamonem i miodem. Czyli witamy jesień.
Słońce. Dom zawalony kasztanami. Cała kurtka w liściach. Ślad po mojej osobie w stercie liści na kopcu Kościuszki (chociaż to już było wbrew mojej woli i protestom ;)). Zapach cynamonu pozostały w domu od śniadania. I wielki uśmiech na twarzy. Jednak jesień może być przyjemna.
Nie lubię pieczonych owoców. Wolę je świeże, twarde i chrupiące, lub soczyste. I zimne. Wyjątek stanowią te w wypiekach i jabłka. Ale te też tylko raz na jakiś czas. Przedstawiam najlepszą, przepyszną, szybką i zdrową przekąskę na jesienne dni..
JABŁKA PIECZONE Z TWAROŻKIEM, CYNAMONEM I MIODEM
-1 jabłko
-2 łyżki twarożku (ew. posłodzony - ja pominęłam, bo jabłka były słodkie)
-1/2 - 1 lyżeczki miodu
-duża szczypta cynamonu
-ewentualnie orzechy/rodzynki (dziś nie dałam)
Jabłka umyć, przekroić na połówki, wydrążyć środek z pestkami. W powstałe wgłębienia nałożyć po łyżce twarożku, dodać orzechy/rodzynki. Posypać jabłka cynamonem i polać miodem. Piec w 180 stopniach 15-25 minut w zależności od wielkości jabłek (ja duże jabłko piekłam 20 minut, bo lubię kiedy jest z zewnątrz miękkie, a w śordku jeszcze twardawe :)))
Podawać ciepłe.
Nie lubię pieczonych owoców. Wolę je świeże, twarde i chrupiące, lub soczyste. I zimne. Wyjątek stanowią te w wypiekach i jabłka. Ale te też tylko raz na jakiś czas. Przedstawiam najlepszą, przepyszną, szybką i zdrową przekąskę na jesienne dni..
JABŁKA PIECZONE Z TWAROŻKIEM, CYNAMONEM I MIODEM
-1 jabłko
-2 łyżki twarożku (ew. posłodzony - ja pominęłam, bo jabłka były słodkie)
-1/2 - 1 lyżeczki miodu
-duża szczypta cynamonu
-ewentualnie orzechy/rodzynki (dziś nie dałam)
Jabłka umyć, przekroić na połówki, wydrążyć środek z pestkami. W powstałe wgłębienia nałożyć po łyżce twarożku, dodać orzechy/rodzynki. Posypać jabłka cynamonem i polać miodem. Piec w 180 stopniach 15-25 minut w zależności od wielkości jabłek (ja duże jabłko piekłam 20 minut, bo lubię kiedy jest z zewnątrz miękkie, a w śordku jeszcze twardawe :)))
Podawać ciepłe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
